Kiedy doświadczamy emocjonalnego flashbaku cofamy się do sytuacji z dzieciństwa do emocji, których wtedy doświadczaliśmy. Czujemy się samotni, pogrążeni w pustce i odrzuceniu, które były naszą codziennością w przeszłości. Jest to obezwładniający stan, który powoduje, że przeżywamy nasze traumy z dzieciństwa tu i teraz. Czujemy to samo, co kiedyś, ten sam strach, wstyd czy bezradność.

Flashbaki dopadały mnie bardzo często, przychodziły nie wiadomo skąd, a wtedy moje cierpienie wydawało się nie mieć końca. Bardzo często w takich momentach myślałam o sobie, że jestem nikim, że powinnam umrzeć.
Nie widziałam wyjścia, nie potrafiłam też poszukać rozwiązania, ani poprosić o wsparcie.
Dopiero podczas poszukiwań drogi do szczęścia poznałam pojęcie traumy i jej symptomów i dzięki temu zrozumiałam, że to nie ja jestem problemem, że moje zachowanie jest spowodowane moimi doświadczeniami z przeszłości. Co ważne – zrozumiałam, że ten stan można zmienić to jest uleczalne.

Zaczęłam ze sobą intensywnie pracować. Bardzo ważna jest obserwacja siebie, rozpoznanie triggerów i potrzeb, które nie zostały zaspokojone w dzieciństwie. Taka świadomość siebie pomaga zwrócić sobie wolność. Wyciszyć flashbaki, zmniejszyć ich częstotliwość i siłę rażenia.

Kochani pamiętajcie o tym, aby dać sobie przestrzeń na zmianę, czas. Mówię to z doświadczenia, tak wiele razy traciłam dla siebie cierpliwość i chciałam, zmiany już. Czasami spalałam się i popędzałam siebie, niestety powodując cierpienie, a zmiany jak nie było, tak nie było. Robiłam krok w tył i tym razem dawałam sobie to, czego potrzebowałam współczucie, cierpliwość i akceptację. I zmiana przychodziła.

Życzę Wam kolejnych kroków ku sobie <3

Justyna Czekaj

Justyna Czekaj

Przeszłam długą drogę – od dramatu życia w przemocy i zmagania się z paraliżującym lękiem oraz depresją do życia z pasją w zdrowej relacji.

Dziś pomagam kobietom odzyskać spokój, siłę i poczucie własnej wartości. Tak, jak sama kiedyś tego potrzebowałam.

Wierzę, że każda z nas niezależnie doświadczeń może wrócić do siebie – do miejsca, w którym znów czuje, że żyje naprawdę.

6 komentarzy

  1. sebastian pisze:

    bardzo dziekuje za ten film dopiero teraz cos co intuicyjnie czułem ale czego nie potrafiłem nazwać ani opisać stało się dla mnie jasne cały się trzese oblewa mnie zimny pot ale jednoczesnie czuję wielką ulgę ponieważ spadała ostatnia maska z osoby która zmieniła moje życie w koszmar

    1. Justyna pisze:

      Sebastianie bardzo mi przykro z powodu Twoich ran i trudnych doświadczeń. Dziękuję za Twoje podziękowania za moją pracę. Życzę Ci sił i odwagi w powrocie do siebie.

  2. Tomek pisze:

    Wspaniały materiał. Dziękuję 🙂

    1. Justyna pisze:

      Dziękuję Tomku pozdrawiam Cię 🙂

  3. KN pisze:

    Patrząc z trochę innej perspektywy,takie emocjonalne flashbacki możnaby przyrównać do wchodzenia w tryb opuszczonego dziecka.

    1. Justyna pisze:

      Tak masz rację, dziecka które czuje się całkowicie zagrożone o swoje przetrwanie. Dziękuję 🙂

Skomentuj Justyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Wszystkie wpisy