Nadmierna odpowiedzialność. Dlaczego dzieci biorą na siebie emocje dorosłych

Odpowiedzialność jest oznaką dojrzałości jednak czasami bywa zgubna. Dlaczego?! Bardzo często dzieci zagubionych rodziców uwierzą, że są odpowiedzialne za ich dobre samopoczucie i szczęście. Konsekwencją takiego przekonania jest życie z ogromnym bagażem na plecach i wiecznym strachem przed odrzuceniem w przypadku potknięcia.
Pamiętam siebie jak bardzo cierpiałam nie potrafiąc zatrzymać tego mechanizmu. Od kiedy pamiętam szczęście mojej mamy leżało w moich rękach. Tak bardzo bałam się jej odrzucenia, że próbowałam wszystkiego, aby była szczęśliwa. Tak samo było z relacją z moim partnerem. Wycofywałam się ze swoich potrzeb, jeżeli widziałam, że to budzi jego dyskomfort. Byłam mistrzem wsłuchiwania się w oczekiwania, nawet te niewypowiedziane. Jeżeli sytuacja wymykała się spod kontroli byłam zdruzgotana i miałam poczucie winy. Na tym przekonaniu budowałam wszystkie relacje.
Nadmierna odpowiedzialność jest niezmiernie toksyczna, oplata nas i rzutuje na nasze relacje z całym światem. Dopiero po powrocie do siebie zobaczyłam jak łatwo ulegałam wszelkim manipulacjom i na ochotnika brałam odpowiedzialność, ponieważ nie mogłam znieść widoku dyskomfortu u innych osób. Nie pozwalałam sobie na bycie sobą, na swobodne wyrażanie tego, kim jestem. Jak tylko dostrzegałam, że mogę być przyczyną dyskomfortu kuliłam się w sobie, umniejszałam po to, aby nie cierpiał ktoś inny. Uległam błędnemu przekonaniu, że kontrolując siebie uchronię innych od cierpienia.


